Opowieści galicyjskie cz. 2
Niektórzy już zaczęli majówkę… wracamy więc do zdjęć z naszego wyjazdu do Rymanowa i w Bieszczady.
Dziś przedstawiamy relację Doroty Potoręckiej, a było to tak:
„Pierwszy dzień:
1. przystanek – Łańcut: zasłużona kawa, plecakowe dyskusje przy wejściu, odbicie zwiedzających w zamkowym lustrze, obiad w kiczowatej knajpie
2. przystanek – Rzeszów: szukamy dobrego ujęcia rzeszowskiej wulwy i wulwa w całej okazałości; facet wychodzący z dziury na rynku
3. Rymanów: próba dotarcia na czas na punkt widokowy
Drugi dzień: wędrówka do Chatki Puchatka na Wetlińskiej, podziwianie widoków na Solinę z wieży widokowej
Trzeci dzień – byłam bez aparatu, więc tylko kiepskie foty z telefonu – wędrówka na Tarnicę
Powrót: skansen w Sanoku”































